A A A

Przedszkole konieczne

Usilnie zachęcamy do oddawania dzieci do przedszkola. Obojętne: uspołecznione czy prywatne. Najważniejsze, aby dziecko spędzało kilka godzin dziennie w towarzystwie innych dzieci, bawiło się z nimi, biegało, jadło, nawet odbierało kuksańce czy samo dało koledze w ucho — wszystko to potrzebne, wszystko jest szkołą życia wśród ludzi.

Niestety, często się zdarza, że dziecko zniechęca się do przedszkola, zrażone złymi warunkami i panującym tam drylem. Przedszkola nasze są ta przeciążone, że wychowawczynie nie mają możliwości zająć się należycie dziećmi. W grupie, złożonej z trzydzieściorga, czterdzieściorga, a niekiedy i więcej dzieci trudno prowadzić jakąś pracę wychowawczą czy dydaktyczną, a nawet niepodobna zadbać o elementarne sprawy z zakresu higieny, troski o zdrowie itp. W takich właśnie warunkach dzieci są poddane już nie tylko dyscyplinie, ale właśnie drylowi. Jedzą na komendę, wypróżniają się na komendę, śpią na komendę itd. A przy tym wszystko odbywa się w pośpiechu i zdenerwowaniu. Dziecko, które odbiega od wymaganej normy, jest np. bardziej powolne albo właśnie żywsze od innych, nie może spać w ciągu dnia lub nie cierpi krupniku czy kaszki na mleku, jest nieustannie łajane, karane w różny sposób, czasem poszturchiwane. Dlatego jeśli nasze dziecko opiera się przed pójściem do przedszkola, trzeba zbadać przyczyny tej niechęci. Co prawda niewiele nam to pomoże. Jednakże gdy wiemy, o co chodzi, możemy próbować wytłumaczyć dziecku, jak powinno postępować, aby sobie zapewnić lepsze życie w przedszkolu, pomóc mu pokonać jakieś uprzedzenia czy też łagodnie, ale stanowczo domagać się od wychowawczyń, aby ustąpiły dziecku w tej sprawie, która stanowi dla niego problem, np. w sprawie snu dziennego.

Trudne to sprawy, ale nie rezygnujmy zbyt łatwo z wychowania przedszkolnego, nawet gdy mamy po temu możliwość, bo przedszkole ma swoje, niczym nie zastąpione plusy. Po pierwsze — zapewnia dziecku środowisko rówieśnicze, co jest niezbędne do prawidłowego rozwoju. Dziecko przebywając wśród rówieśników zaczyna rozumieć, że nie jest pępkiem świata, godzi się na obecność innych dzieci, a z czasem również na respektowanie ich interesów i potrzeb! Przecież dopóki jest samo z rodzicami, myśli, że wszystko kręci się wokół niego. Ustawienie się w relacji do innych jest trudnym procesem, ale każde dziecko musi przez to przejść. Przedszkole bardzo w tym pomaga.