A A A

Oparzenia

Do najstraszniejszych wypadków, najbardziej dla dzieci szokujących i najdotkliwszych w skutkach, należą oparzenia. Bogata ich dokumentacja znajduje się na Oddziale Chirurgii Dziecięcej Szpitala Bielańskiego w Warszawie, który specjalizuje się w leczeniu oparzeń. Średnio około czterdziestu procent łóżek zajętych jest przez oparzone dzieci, które poddaje się tu wielomiesięcznemu intensywnemu leczeniu.

Rzuca się w oczy fakt, że większość tego typu wypadków zdarza się w kuchni. Najczęściej dochodzi do oparzenia w ten sposób, że matka zestawia kocioł lub garnek z wrzątkiem na ziemię i małe dziecko w nie wpada. Kiedy indziej matka, babka czy ktoś inny spośród domowników przenosi nad dzieckiem naczynie z wrzącym płynem i przez nieuwagę dochodzi do oblania dziecka. Czasem znów matka stawia naczynie z gorącą potrawą na brzegu stołu i dziecko, pociągnąwszy za serwetę czy naczynie, wylewa na siebie jego gorącą zawartość. U dzieci kilkumiesięcznych do oparzenia dochodzi najczęściej, gdy matka, trzymając na rękach niemowlę, pije gorącą kawę lub herbatę. Jeden nie-ostrożny ruch i szklanka wrzątku zostaje wylana na dziecko.

Leczenie oparzeń, jak wiemy, jest długotrwałe, bolesne i żmudne. Chodzi nie tylko o to, aby uratować życie dziecka, ale również o to, aby uraz pozostawił jak najmniejszy ślad na ciele i w psychice dziecka.

Najbardziej cierpią dzieci, które mają oparzone plecy. Muszą tygodniami leżeć na brzuchu pod namiotami z prześcieradeł, a ich plecy są jedną wielką raną.

Zwraca uwagę fakt, że najwięcej oparzeń zdarza się w okresach przedświątecznych albo przed popularnymi imieninami czy innymi uroczystościami rodzinnymi. Oznacza to, że matki — skupione wtedy na czynnościach gospodarskich — nie zwracają dostatecznej uwagi na kręcące się pod nogami dzieci. Trzeba odpowiedniego poziomu wiedzy, właściwej dozy wyobraźni i umiejętności organizacyjnych pracy, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Powtórzymy tutaj, że rodzice muszą zawsze pamiętać o tym, że najważniejszą ich powinnością jest zapewnienie dziecku właściwej opieki.

Co jednak robić, gdy dojdzie do oparzenia dziecka? Przede wszystkim starać się jak najprędzej zawieźć je do przychodni chirurgicznej czy ambulatorium chirurgicznego. Nie należy zdejmować z dziecka ubrania, ale jak najszybciej polać oparzone miejsce strumieniem zimnej wody, gdyż najważniejsze jest ochłodzenie ciała. Chodzi przy tym o radykalne obniżenie temperatury ciała. Polewać trzeba dosyć długo. Dopiero potem z największą delikatnością można zdjąć ubranie, nie żałując go, tnąc nożyczkami, gdy trzeba, bo chronić musimy przede wszystkim skórę dziecka. Następnie zawinąć je w czyste, uprasowane i przestudzone prześcieradło, a potem w koc, aby nie marzło, i odstawić je do najbliższego szpitala. Żadnych domowych środków, żadnego nacierania masłem, oliwą czy spirytusem, okładania liśćmi bobkowymi czy polewania serwatką albo mlekiem.

Podajemy tak szczegółowe wskazówki na temat postępowania z oparzonym dzieckiem, gdyż według opinii lekarzy chirurgów — więcej byłoby dzieci uratowanych i mniej okaleczonych, gdyby natychmiast po oparzeniu były podjęte właściwe czynności. Tymczasem w wielu wypadkach rodzice i opiekunowie wręcz pogarszają stan dziecka, stosując tradycyjne środki, które medycyna już dawno odrzuciła jako szkodliwe.

Placówki zdrowia sygnalizują zwiększenie się liczby oparzeń wśród dzieci, i to coraz mniejszych.

Dodać jeszcze trzeba, że niedopuszczalne jest, aby po domu poniewierały się zapałki. Powinno być jedno miejsce, niedostępne dla dziecka, gdzie się zapałki zawsze odkłada. To samo dotyczy zapalniczki. Są dzieci, które aż ciągnie do wzniecenia ognia, bo to piękne, to zaciekawia. Niektórzy rodzice uważają, że trzeba, aby dziecko raz lekko się sparzyło, bo w ten sposób zaszczepi się przeciwko tej skłonności. Być może takie postępowania jest w niektórych przypadkach uzasadnione, ale musi być kontrolowane przez rodziców, aby dziecko nie doznało zbyt dużej krzywdy.