A A A

NARODZINY

Jeżeli dziecko było poczęte planowo, nietrudno jest obliczyć, kiedy się urodzi, jeśli wszystko przebiega normalnie. Przypomnijmy, że ciąża trwa średnio 280 dni, dodajemy je więc do daty, kiedy „to" miało miejsce. Ale nawet i wtedy, kiedy nie możemy ustalić dokładnie momentu poczęcia, możemy obliczyć, kiedy dziecko ma się urodzić. Do daty ostatniej miesiączki dodajemy 9 miesięcy i 7 dni, albo — inaczej — od daty ostatniej miesiączki odejmujemy 3 miesiące i dodajemy 7 dni. Oczywiście lekarze mają wiele innych sposobów ustalania stanu zaawansowania ciąży i — co za tym idzie — terminu porodu, tak iż nie musimy się martwić, że nas' to zaskoczy. Choć powinniśmy się zawsze liczyć z tym, że może wystąpić jakaś anomalia i poród się przyspieszy lub opóźni. Znane są przypadki rodzenia dzieci w pociągach, samolotach itd. Zazwyczaj właśnie wtedy, gdy z jakiś powodów poród ulega przyspieszeniu i nie ma już czasu na przewiezienie rodzącej do kliniki.

Do niedawna nie było chyba kobiety w Polsce — ani w mieście, ani na wsi — która by się przed spodziewanym porodem zastanawiała, gdzie ma go odbyć: w szpitalu czy w domu. Wszystkie kobiety chciały rodzić w szpitalu, a jeśli niektóre urodziły w domu, to z konieczności. Teraz sytuacja jest nieco inna. Po okresie bezkrytycznej wiary w szpital i medycynę, zapanowała w świecie cywilizowanym moda na porody naturalne. Heroldowie tej mody głoszą, że skoro poród jest zjawiskiem fizjologicznym, przewidzianym przez naturę i skoro przez tyle tysięcy lat kobiety rodziły wyłącznie przy pomocy sił natury, czego efekt jest nie najgorszy, sądząc po obecnym stanie rozwoju rodzaju ludzkiego, to wszelka interwencja z zewnątrz jest zbędna. Chyba że w grę wchodzi zagrożenie życia matki lub dziecka. Konsekwencją takiego stanowiska jest przede wszystkim decyzja rodzenia w domu. Następnie — odmowa stosowania środków znieczulających i wszelkich w ogóle, które ułatwiają akcję porodową.