A A A

Matka całym światem

Nie wszystkie matki zdają sobie sprawę, że w pierwszych miesiącach życia dziecka stanowią dla niego cały świat ludzki. Matka ma z dzieckiem najbliższy kontakt, zwłaszcza kiedy karmi piersią. Ona dostarcza mu pokarmu, przewija, ubiera, kąpie, tuli, usypia. Rytm jej ruchów, tembr głosu, dotyk, spojrzenie, to wszystko dziecko chłonie i na tej podstawie kształtuje swoje wyobrażenie o świecie, o ludziach. Także ojciec, jeśli chce zajmować się dzieckiem i nie boi się go, ma kolosalny wpływ na kształtowanie się jego osobowości. Oboje decydują o tym, jakim człowiekiem będzie ich dziecko. Przykład ich postępowania, stosunek do dziecka, do siebie nawzajem, do szerszego otoczenia: babci i dziadka, rodzeństwa, przyjaciół - wszystko to stopniowo wyłania się w świadomości dziecka, jest przez nie dostrzegane, stwarzając wzorzec postępowania na całe życie.

Na razie jednak dziecko wydaje się być jedynie przewodem pokarmowym i wiele matek sądzi, że wystarczy, gdy jest nakarmione, ma sucho i ciepło. Oczywiście, to mu jest niezbędne do życia i dobrego samopoczucia, ale nie wystarczy do prawidłowego pod każdym względem rozwoju. Do tego, aby łagodnie wyszło z szoku porodowego, aby sprawnie rozwinęło w sobie mechanizmy przystosowawcze, konieczne do podjęcia samodzielnego oddychania, odżywiania się i wydalania pokarmu, aby było zdolne do podjęcia walki z otaczającymi je zewsząd bakteriami, słowem — aby było silne, potrzebne mu jest poczucie bezpieczeństwa. To zapewnia mu kontakt z matką, jej nieustanna, czuła obecność.

Dziecko wychowywane w rodzinie, w której stosunki wzajemne jej członków nacechowane są serdecznością i szacunkiem, ma dużo szans, aby wyrosnąć na zdrowego pod każdym względem człowieka. Gdy wszystkie jego potrzeby zaspokajane są przez osoby mu życzliwe, wobec których odczuwa ufność i sympatię, cały otaczający świat wydaje mu się przyjazny i wyrasta na człowieka otwartego ku ludziom.

O noworodku wiemy, że czuje zimno i ciepło, reaguje na nasz dotyk, na niektóre smaki, odczuwa głód i błogość nasycenia, jest wrażliwy na silne światło, trochę słyszy. Tyle wiemy o jego zmysłach, natomiast bardzo niewiele o jego świadomości. Wielu rzeczy musimy się domyślać, innych mozolnie uczyć, obserwując pilnie reakcje dziecka.