A A A

Kłopoty niemowlęcego wieku

CIEMIEŃ

Z doświadczenia wynika, że potrzeba ssania jest większa u niemowląt krótko trzymanych przy piersi lub szybko opróżnia­jących butelkę oraz u tych, które mają długie przerwy między karmieniami. Wydaje się również, że w jakimś stopniu jest to ce­cha dziedziczna. Nie ma więc celu zbyt rygorystycznie podchodzić do ssania palca, ponieważ jedne dzieci mogą się obejść bez te­go, a inne nie. Przyzwyczajenie to rozwija się zwykle przed ukoń­czeniem 3 miesiąca życia. Palec ssany po karmieniu, a więc kie­dy przyczyną nie jest głód, staramy się stosunkowo wcześnie, a więc w pierwszych tygodniach życia zastąpić smoczkiem gry-zaczkiem, żeby ssanie nie przeszło w nawyk. Można jeszcze spró­bować dłużej potrzymać dziecko przy piersi lub zrobić mniejszą dziurkę w smoczku, żeby dłużej ssało. Jeżeli to nie skutkuje, trze­ba się zaopatrzyć w dwa lub trzy smoczki gryzaczki. Wyparzamy je gorącą wodą i wkładamy do czystego słoiczka z przykrywką, żeby zawsze mieć czysty smoczek, gdy spadnie na podłogę lub gdy był już dłużej używany. Wkładanie smoczka do ust matki i zmywanie go śliną jest niedopuszczalne i obrzydliwe. Niemowlęta rezygnują zwykle ze smoczka pod koniec 1 półro­cza, kiedy zaczyna wygasać instynkt ssania. Dość łatwo jest od­zwyczaić wtedy od smoczka. Dłuższe utrzymywanie go utrudnia zwykle odzwyczajenie się dziecka. Znacznie trudniej jest odzwy­czaić dzieci od ssania palca, a nie jest to obojętne dla wykształ­cenia się prawidłowego zgryzu.

PLEŚNIAWKI

W jamie ustnej, na języku, dziąsłach czy śluzówce policzków, mogą pojawić się białawe naloty, przypominające kawałki ko­żuszka z mleka. Są to pleśniawki. Najczęstszą ich przyczyną jest nie dość staranne przestrzeganie czystości, brudne smoczki, źle obmyta pierś. Pleśniawki zdarzają się również u dzieci leczonych antybiotykami. Można spróbować zakrapiać do buzi po karmieniu 1 do 2 kropli 1% wodnego roztworu fioletu goryczki. Jeżeli na­loty są dość duże, trzeba zgłosić się do lekarza.

POCENIE SIĘ GŁÓWKI

Często matki skarżą się na pocenie się główki dziecka. Może ono czasem być tak silne, że spływający pot tworzy mokrą plamę na poszewce. Nie jest to objaw choroby. Trzeba zwrócić uwagę czy niemowlę nie jest przegrzane, bo łatwo mogą wystąpić na skórze potówki - drobne grudeczki, które występują w miejscach szczególnie narażonych na pocenie się - na karku, w fałdach skórnych. Trzeba kilka razy wykąpać dziecko w lekkim naparze rumianku, a zmiany na skórze ustąpią. Wytwarzająca się w nadmiarze wydzielina gruczołów łojowych u niektórych dzieci tworzy na główce żółtawe strupki. Składają się one z drobnych łusek, mocno trzymających się skóry. Najlepiej jest natłuścić je oliwą i następnie sczesać miękką szczoteczką, a pozostałe zetrzeć mokrym tamponem waty. Jeżeli strupek jest gruby i dość rozległy, trzeba nałożyć na niego na noc okład z oli­wy. W razie potrzeby powtórzyć ten zabieg kilka razy, poprzedza­jąc go zmyciem natłuszczonego miejsca mydłem i ciepłą wodą. Po zdjęciu łusek skóra jest zwykle w tym miejscu zaróżowiona. Sta­ranne mycie główki zapobiegnie tworzeniu się nowych strupków. Niemowlęta w różnym stopniu mają rozwinięty instynkt ssania. Jednym wystarcza ssanie w czasie karmienia piersią lub butelką, dla innych czas ten jest niewystarczający na zaspokojenie instyn­ktu.

WYRZYNANIE SIĘ ZĘBÓW
Najczęściej pierwsze ząbki wyrzynają się w 2 kwartale życia, chociaż czas i kolejność może być różna i nie zawsze taka, jak na załączonym rysunku. Nie ma to większego znaczenia, czy ząb­ki wyklują się wcześniej, a więc w pierwszym, czy też w drugim półroczu życia. Zdarza się, że w czasie ząbkowania dziecko jest rozdrażnione, może mieć gorszy apetyt. Dziąsła są rozpulchnione i zaczerwienione. Nie występują przy tym jednak wyraźne objawy chorobowe takie jak wymioty, biegunka czy gorączka, chociaż — jeśli te ostatnie wystąpią - niektóre matki wiążą je z ząbkowa­niem. Bezpieczniej jest w razie wystąpienia takich objawów pójść z dzieckiem do lekarza.