A A A

Historia piotrusia

Pouczający może być przykład małego Piotrusia, dziecka zdolnych i pięknych ludzi: muzyka i pracownika naukowego. Oboje robili kariery w swoich zawodach i bardzo byli swoją pracą zaabsorbowani. Tymczasem ich mały synek okazał się dzieckiem niemrawym, mało inteligentnym. Zajmowały się nim przypadkowe nianie. W rezultacie dziecko było zaniedbane, słabo się rozwijało, często zapadało na zdrowiu, co rodzice uważali za dopust boży, nie wnikając głębiej w przyczyny takiego stanu rzeczy. Stopniowo, z dnia na dzień, z upragnionego dziecka, którym się chcieli cieszyć i chwalić przed ludźmi, stało się uprzykrzonym, płaksiwym stworzeniem. Oswoili się więc z myślą, że mają nieudane dziecko i tylko czasem ojciec okazywał swój zawód wzmożoną irytacją wobec malca. Ten zaś miał prawdziwego pecha, gdyż nie dość, że mu los dał bezmyślnych rodziców, to jeszcze trafił w przedszkolu na wychowawczynię psychicznie chorą. Po pewnym czasie wyszło na jaw, że przywiązywała ona krnąbrne dzieci paskami do krzeseł i zamykała w jakimś pomieszczeniu. Ze szczególnym okrucieństwem pastwiła się nad Piotrusiem. Może właśnie dlatego, że był nieśmiały i zalękniony. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wielką krzywdę zrobili mu przede wszystkim rodzice, a następnie owa wychowawczyni, której dewiacje były długo ukrywane przez środowisko koleżeńskie ze względu na fałszywie pojmowaną lojalność.

Rodzice chłopca po rozmowach z psychologiem poddali się jego dyrektywom i zasadniczo zmienili stosunek do Piotrusia. Zrozumieli swój błąd i otoczyli synka czułym staraniem: matka przerwała na jakiś czas pracę zawodową i cały swój czas oddała dziecku, które w tych warunkach szybko wróciło do normy. Jednak cierpienia pierwszych lat życia na pewno nie przeszły bez śladu, musiały wyżłobić rysy w psychice chłopca. Z pewnością też zaważyły na jego stosunku do rodziców, choć na pierwszy rzut oka wydawało się, że dziecko darzy je bezwarunkową miłością.

Historia Piotrusia pokazuje, że dziecko nieakceptowane, odtrącane przez rodziców słabo się rozwija, występują u niego zahamowania, które mogą prowadzić do poważnych zaburzeń osobowości. Niezdolność do zaakceptowania i obdarzania miłością dziecka takiego, jakim ono jest, bez względu na to, czy zaspokaja nasze aspiracje, czy nie, jest świadectwem braku dojrzałości rodzicielskiej.