A A A

Dziecku potrzebna jest wilgoć

Wprawdzie nie dla „tężyzny wojennej" chowamy nasze dzieci, ale i dla stawiania czoła trudom życia cywilnego potrzebna jest człowiekowi odporność, hart ducha i ciała. Jednym zaś z elementów warunkujących zdrowie dziecka i jego prawidłowy rozwój jest właściwa temperatura i wilgotność otoczenia. Dlatego uważajmy na to, aby w zimie nie było w naszym mieszkaniu zbyt gorąco i sucho, w lecie zaś uciekajmy z dzieckiem przed dużymi upałami.

Nie jest to łatwa sprawa w naszych małych mieszkaniach, w których często w okresie zimowym panuje potworne gorąco, rozgrzane kaloryfery nie dają się zakręcić, a brak lufcików uniemożliwia otworzenie okna. Trudno coś doradzić, jednak w każdej sytuacji można chyba jakoś mieszkanie przewietrzyć względnie wmontować przy kaloryferze odpowiednie pokrętło z dobrą uszczelką, aby można było ogrzewanie regulować. Równie ważne jest za-pobieganie nadmiernej suchości powietrza w mieszkaniu. Pamiętać trzeba o zawieszaniu na kaloryferach pojemników z wodą, oprócz tego dobrze jest kłaść na nich mokre ręczniki czy prześcieradła, a jeszcze lepiej ustawić pod kaloryferem miskę z wodą i zanurzyć w niej ręcznik czy jakikolwiek kawałek bawełnianego materiału, którego drugi koniec należy położyć (przycisnąwszy czymś) na kaloryferze. W ten sposób powstaje stałe parowanie, nawilżające powietrze w pomieszczeniu. W swoim czasie zalecano ustawianie w pokoju niemowlęcia elektrycznych nawilżaczy, jednak lekarze, zajmujący się problemami alergii u dzieci, stwierdzili, iż wewnątrz tych mechanizmów zalęgają się bakterie pleśni, które następnie rozpylane przez dmuchawę mechaniczną mogą przenieść infekcje do nosa i gardła dziecka.

Abyśmy lepiej zrozumieli, dlaczego nadmierna suchość powietrza jest dla dziecka destruktywna, musimy wiedzieć, że pod wpływem suchości zachodzą niekorzystne procesy w błonie śluzowej, którą są wyłożone wszystkie niemal wewnętrzne organy człowieka: nos, jama ustna, gardło, oczy. Właściwym środowiskiem dla dobrego zachowania się błony śluzowej jest wilgoć, a gdy się ona wysusza, staje się podatna na inwazję bakterii i łatwo wtedy o zapalenie gardła, spojówek, jamy ustnej. Prócz tego dziecku jest nieprzyjemnie, gdy odczuwa suchość w przełyku czy oczach» Zaczyna się swędzenie, łzawienie, kaszel. Zresztą podobnie reaguje człowiek dorosły i wystarczyłoby, aby niejedna mama pomyślała o tym, że to, co jest przez nią odczuwane jako niemiłe, może być też nieprzyjemne dla jej dziecka, aby mu oszczędzić wiele cierpień.