A A A

Dlaczego marcinek nie mógł usnąć

Matka Marcinka wyczytała w jakimś poradniku, że zdrowe dziecko powinno zawsze samo zasypiać. Zgodnie z tym nie ważyła się brać synka na ręce, gdy przez długie godziny wieczorne nie chciał zasnąć, był niespokojny i żałośnie płakał, natomiast wsuwała łóżeczko z kilkumiesięcznym synkiem do łazienki, aby się tam „zdrowo" wykrzyczał, nie przeszkadzając rodzicom swym płaczem w pracy, lekturze czy rozmowie z gośćmi.

A przecież na pewno były jakieś powody płaczu dziecka, tylko otoczenie nie było w stanie ich poznać. Możliwe, że ich źródło tkwiło w przeżyciach wyniesionych z okresu prenatalnego i tylko bardzo staranna analiza warunków życia matki w tym okresie mogła pomóc w zrozumieniu sytuacji. Ale którzy spośród młodych rodziców mają zdolność dokonania obiektywnej oceny swojego postępowania, analizy swoich błędów? Jeśli jednak rodzice Marcinka nie potrafili dociec przyczyny wieczornych płaczów dziecka, to powinni byli przynajmniej zastanowić się nad tym, czy — nie ukojone, trwające codziennie przez parę godzin — nie przyniosą dziecku szkody. Czy matce chłopczyka nie przyszła do głowy taka myśl, że — być może — jej synek bardziej niż inne dzieci potrzebował przed snem kołysania, do którego przyzwyczajony był w jej łonie przez długich 9 miesięcy? Może w ciąży chodziła na wieczorne spacery i dziecko przyzwyczaiło się do nich, a może chodziła bardzo późno spać, kręciła się po domu do późnych godzin nocnych, a pamiętajmy, że rytm dnia zachowany przez matkę w czasie ciąży przenosi się na dziecko, warunkując jego późniejsze rytmy. Może więc Marcinek po prostu nie był w stanie zasnąć w porze ustalonej terminem książkowym, ponieważ kiedy był jeszcze u mamy w brzuchu, kładli się oboje spać po północy i on ten rytm ma już zakodowany. Na pewno trzeba podjąć z nim walkę, bo z czasem stałby się dużą uciążliwością, ale walkę poprowadzić z umiarem, bez dręczenia dziecka, siebie i całego otoczenia.

Nie umiemy jeszcze ustalić, jaka zachodzi zależność pomiędzy stanem psychicznym i nerwowym człowieka a tym, ile płakał w okresie niemowlęcym, ale wydaje się, że dziecko, które miesiącami usypiało po długim płaczu w samotności i ciemnościach, nie może tego całkowicie wymazać z pamięci.