A A A

Cnota umiaru

Istnieje wiele fałszywych sądów na temat postępowania w okresie ciąży. Należy do nich m.in. ten, że kobieta, która w czasie ciąży dużo fizycznie pracuje, zapewnia swojemu dziecku prawidłowy rozwój i siłę, a sobie — lekki poród. Ktoś, kto tak uważa, wie, że dzwoniono, ale nie wie, w którym kościele. Bo istotnie — według zgodnych opinii lekarzy — pewien wysiłek fizyczny i ruch są dla płodu i przyszłej matki pożyteczne, ale dozowane, kontrolowane. Wiadomo, że gdy matka podejmuje duży wysiłek fizyczny, wzmagają się ruchy płodu, podobnie jak wtedy, gdy matka jest głodna. Te ruchy są pożyteczne, choć stanowią reakcję płodu na ograniczenie dopływu tlenu i składników pokarmowych, gdyż stymulują prawidłowy rozwój aparatu ruchowego płodu: jego kośćca, mięśni, nerwów i naczyń. Gdyby jednak głód się przedłużał i wysiłek fizyczny nie ustawał, byłoby to dla dziecka szkodliwe, gdyż pozostałoby ono niedożywione i nie- dotlenione.

A więc zalecany jest umiar w postępowaniu. Pracować i ruszać się trzeba, ale — w miarę. Pościć trochę można, ale nie za długo. To, co w określonym wymiarze jest dla dziecka pożyteczne, przedawkowane — może się stać dla niego zgubne.

Nie trzeba się bać ciąży, ale należy być czujnym. Przecież matka zawsze musi pilnować swojego dziecka, żeby mu się nic nie stało. To samo odnosi się do płodu, tyle że może trudniej się zorientować, co mu zagraża, a co jest dla niego pożyteczne, bo ani się nie poskarży, ani nie zawoła. Musimy więc nauczyć się z książek, co jest potrzebne dziecku, gdy znajduje się jeszcze w brzuchu matki.

Możemy z całą pewnością stwierdzić, że dziecku jest lepiej, kiedy mama zachowuje spokój i pogodę ducha, jest życzliwa dla ludzi, cierpliwa i łagodna. Oczywiście, takie cechy są zawsze pożądane, ale w okresie ciąży szczególnie, bo oprócz tego, że pomagają w osiągnięciu harmonii wewnętrznej samej kobiecie i zjednują jej sympatię ludzką — zapewniają zarazem większy komfort noszonemu w łonie dziecku. Miło mu, gdy w jego mieszkaniu panuje spokój, gdy poruszane jest harmonijnymi, łagodnymi ruchami, gdy nie rozbrzmiewają w nim ostre i gwałtowne dźwięki. Wiemy już przecież, że odbiera ono różne wrażenia i reaguje dodatnio na to, co jest dla niego przyjemne. Trzeba więc w okresie ciąży pracować nad swoim charakterem i usposobieniem, kontrolować siebie i doskonalić. Tymczasem często bywa odwrotnie. Niejedna kobieta uważa, że w okresie: ciąży może sobie pozwolić na taryfę ulgową, być pobłażliwa wobec siebie. Nie rozumie, że złość, jaką nosi w sobie, źle wpływa na dziecko. Bywa czasem, że ta złość nie jest zawiniona przez kobietę, przyszła z zewnątrz, ale bez względu na to, jakie jest jej źródło, kobieta powinna wykształcić w sobie zdolność opanowania i zmniejszania wszelkiego rodzaju negatywnych uczuć. Wytworzyć jakby przeciwciała psychiczne, które ją uodpornią na wszelkie ujemne emocje.

Łatwo się pisze, ale trudniej wprowadzić to w życie. Są kobiety, które nie potrafią opanować złego nastroju, przezwyciężyć upadku ducha, powściągnąć zdenerwowania. W dodatku skłonności takie nieraz się pod wpływem ciąży pogłębiają. Może warto w takich przypadkach poddać się treningowi psychicznemu.

Byłoby dobrze, gdyby przyszli rodzice uwierzyli, że wysiłek skierowany na to, aby człowiek potrafił panować nad emocjami i umiał nimi sterować z pożytkiem dla swego usposobienia i charakteru, jest celowy. Pożyteczne jest osiągnięcie sprawności psychicznej, aby umieć stawić czoło przeciwnościom losu, łagodzić psychiczne skutki trudnych przeżyć, potrafić je analizować i spojrzeć na swoją sytuację w kategoriach racjonalnych. Podobnie jak człowiek trenując, uczy się stawać np. na głowie, tak samo może się nauczyć opanowywać uczucie osamotnienia czy smutku. I w tym właśnie pomocny jest trening psychiczny.

Poród nie musi być długotrwały ani bolesny. Nie trzeba się bać zawczasu. Myślmy raczej o tym, że jest on trudny przede wszystkim dla dziecka, które we wnętrzu matki przygotowuje się do wyjścia na świat, do mozolnego przepychania się przez kanał rodny.

Niektórzy psycholodzy twierdzą, że jest to pierwszy i kto wie czy nie jeden z największych stresów człowieka, którego ślady pozostają w psychice na całe życie. Dowodzą oni, że w pamięci człowieka istnieją ślady przeżyć związanych z porodem, a nawet wcześniejszych, które można odnaleźć za pomocą badań psychoanalitycznych.

Nie możemy, niestety, sprawić, żeby przyjście na świat naszego dziecka było dla niego przyjemne. Tak radykalna zmiana środowiska musi wywoływać szok, ale przynajmniej starajmy się go zmniejszyć, przygotowując się fizycznie i psychicznie" do porodu ze świadomością, że odpowiednie zachowanie się matki podczas porodu jest wielką pomocą dla dziecka.