A A A

Cisza nocna nie może byc martwa

Niektórzy układając dziecko do snu wyciszają cały dom, wszyscy muszą chodzić na palcach i mówić szeptem, bo dziecko śpi czy zasypia. A to niepotrzebne. Dziecko wcale nie jest spokojniejsze, gdy nagle wokół zalega cisza. Odwrotnie. Przyzwyczajone do umiarkowanego, domowego gwaru (głosy bliskich, telewizji czy radia, dźwięki z ulicy) odczuwa niepokój, gdy nagle zapada cisza. I gdy w dodatku robi się ciemno. Taka czarna cisza budzi lęk, zresztą nie tylko w dziecku. Dla równowagi psychicznej i nerwowej potrzebne jest odbieranie głosów życia, jakie toczy się dookoła: nic się nie zmieniło, mama i tata są za ścianą, gra radio, telewizja nadaje program, jedzie samochód. Dziecko, ufne, że świat wokół jest taki sam jak zawsze, spokojnie zasypia. I nie trzeba się przerażać, gdy na nieoczekiwany, głośniejszy dźwięk następuje gwałtowne przebudzenie się dziecka, połączone z płaczem. Matka czy ojciec momentalnie uspokajają dziecko czułym słowem, pieszczotą i zasypia ono ponownie.

Oczywiście, nie oznacza to, że można nastawić telewizor czy radio na cały regulator albo organizować chóralne śpiewy czy głośne dyskusje towarzyskie, w czasie gdy dziecko usypia. Dom trzeba wyciszyć, ale nie doprowadzać do martwej ciszy.

Przy okazji warto wyjaśnić, że nieraz niemowlę leżące spokojnie, a nie śpiące jeszcze, pod wpływem silnego, nieoczekiwanego dźwięku ma odruch gwałtownego odrzucenia rąk i nóg, połączony z drgnięciem całego ciała. Jest to objaw prawidłowy, stanowiący przejaw niedojrzałości systemu nerwowego niemowlęcia i nazywa się w pediatrii odruchem Moro. Zanika on po pewnym czasie.

Podobnie nie należy się przejmować, gdy obserwujemy u niemowlęcia drżenie rączek, nóżek czy bródki, co zdarza się, gdy jest czymś podekscytowane albo kiedy jest mu po prostu zimno. Objaw ten przechodzi, w miarę jak dziecko podrasta, jednak należy wspomnieć o nim lekarzowi, aby się upewnić, czy się za nim nie kryje coś innego.

Dlaczego niektóre dzieci płaczą w nocy? Powody mogą być różne. U niemowląt płacz często jest wywołany kolką gazową. Trzeba wtedy wziąć dziecko na ręce i mocno przytulić, aby mięśnie jego brzucha oparły się na piersiach matki, co powoduje przesunięcie się fali skurczu jelita, dziecko doznaje ulgi i uspokaja się. Można też, jak już mówiłyśmy, przerzucić dziecko przez ramię, co daje ten sam skutek. Należy też podać mu coś do picia, gdyż opisana dolegliwość wywołuje suchość w jamie ustnej. Pamiętajmy jednak, że picie nie powinno być słodkie, aby nie spowodować nawyku budzenia się w nocy w celu popijania czegoś smacznego. Matka powinna uczyć dziecko różnic między dniem i nocą. Picie w nocy ma jedynie zaspokoić łaknienie, a nie dawać przyjemności smakowe.